W Polsce tkwi znaczący potencjał produkcji biogazu i biometanu. Plasuje się pod tym względem na piątym miejscu w Europie, zaraz za Niemcami, Francją, Włochami i Hiszpanią. Mimo wysokiej efektywności i dużego potencjału biogazownie stanowią mniej niż 1% mocy zainstalowanych w OZE w Polsce i mają minimalny udział w produkcji energii elektrycznej. Dla porównania w przypadku instalacji fotowoltaicznych udział ten wynosi 21.9%, a wiatrowych – 9,7%.

Tymczasem potencjał biogazu rolniczego w Polsce szacuje się na ponad 8 mld m3 rocznie. To więcej niż krajowe wydobycie gazu ziemnego, które w zależności od roku waha się od ok. 3,5 do 4,6 mld m3 rocznie. Biometan (oczyszczony biogaz o jakości gazu sieciowego) można bez trudności wtłoczyć do sieci gazowej, a także wykorzystać go do napędzania pojazdów.
– Jesteśmy przekonani, że ten rynek ma olbrzymi potencjał, którego polska gospodarka nadal nie potrafi odpowiednio wykorzystać – przekonuje Marek Felsztyński, prezes zarządu spółki Zetkama, należącej do Holdingu Mangata. – Mamy nadzieję, że jedną z konsekwencji zaburzeń stabilności dostaw gazu z krajów Bliskiego Wschodu będzie zwrot w kierunku biometanu. Bo jakkolwiek na to patrzeć, źródło mamy dostępne i potrafimy z nim pracować, dysponujemy również kompetencjami, by je efektywnie wykorzystać. A Zetkama bardzo chętnie wesprze swoją wiedzą i doświadczeniem inwestorów już na etapie projektowania biogazowni – zapewnia prezes Felsztyński.
Aktualnie w rejestrze wytwórców biogazu rolniczego, prowadzonym przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), pod koniec ubiegłego roku zgłoszonych było 195 dużych instalacji oraz 103 mikrobiogazownie pracujące przy gospodarstwach rolniczych. Poza instalacjami rolniczymi w Polsce pracowało także 91 biogazowni odpadowych i 103 instalacje komunalne. Warto wspomnieć, że pierwszą biometanownię podłączono do sieci PSG we wrześniu 2025 r.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreśla równocześnie, że w przeciwieństwie do innych źródeł OZE biogazownie mogą pracować nawet 8 tys. godzin w roku, czyli przez ok. 90% czasu. Umożliwiają też zastępowanie paliw kopalnych energią odnawialną, zagospodarowanie odpadów z gospodarstw i przetwórstwa oraz wykorzystanie pofermentu jako naturalnej alternatywy dla nawozów mineralnych.
Zróżnicowany rynek i jego wyzwania
W pierwszych tygodniach tego roku rynek biogazowni zelektryzowała informacja, że ARP TFI zainwestuje 55 mln zł z Polskiego Zielonego Funduszu w projekt zakładający zakup i rozwój pięciu biogazowni w Polsce, które w przyszłości mogą zostać przekształcone w biometanownie.
Istniejące i planowane biogazownie oraz biometanownie wykorzystują różną armaturę dostępną na rynku, co jest naturalnym rozwiązaniem. W efekcie na rynku funkcjonują instalacje o zróżnicowanym standardzie i pochodzeniu komponentów. – Po zakończeniu okresu gwarancyjnego część z nich nie jest już objęta wsparciem serwisowym producenta. W takich sytuacjach często realizujemy regenerację armatury przemysłowej, która nie była naszym produktem – wyjaśnia Robert Wojtynek, dyrektor ds. strategii i rozwoju Zetkama.
W skład serwisowanej armatury przemysłowej wchodzą zawory bezpieczeństwa, zawory regulacyjne (z napędami elektrycznymi lub pneumatycznymi), zawory odcinające (sterowane ręcznie i zautomatyzowane) oraz zawory kulowe. – Takie regeneracje armatury przeprowadzaliśmy dla średnic DN 1000 i powyżej, ciśnienia PN 160 barów oraz niejednokrotnie wtedy, gdy temperatura pracy przekraczała 500°C. Najczęstszym problemem w tego typu produktach jest utrata funkcjonalności szczelnego zamknięcia oraz powstanie przecieków na uszczelnieniach podziałowych, jak i dławnicowych. Jeżeli armatura nie została uszkodzona mechanicznie, jej regeneracja jest możliwa poprzez zastosowanie odpowiednich procesów. Nie zmieniają one struktury materiału pierwotnego, a jedynie pozwalają uzyskać odpowiednią powierzchnię, zapewniającą szczelność elementów zamykających. Możliwa jest także wymiana zużytych, uszkodzonych czy spracowanych uszczelnień, co zapewnia szczelność w układach zamykających. Współpracujemy z dostawcami uszczelnień dla armatury przemysłowej i jesteśmy w stanie dobrać nawet bardziej złożone systemy uszczelnień – podkreśla Piotr Mazur, szef Serwisu Armatury Zetkama.
Starsza armatura stawia określone wyzwania
W praktyce serwisowej znaczną część instalacji stanowi armatura eksploatowana od wielu lat, nierzadko zaprojektowana z myślą o sterowaniu ręcznym. Warto jednak pamiętać, że nie każda armatura przemysłowa sterowana ręcznie może zostać zautomatyzowana. Jeżeli jednak jest to armatura produkowana w Zetkamie, sprawa staje się mniej skomplikowana.
– Mamy szereg rozwiązań pozwalających na zamontowanie automatyki w armaturze starszej generacji. Dla przykładu wspomnę o realizacji serwisowej dla szwedzkiego producenta mebli. Zastosowaliśmy tam nowe pokrywy w zaworach zaporowych, a to działanie umożliwiło przyłączenie napędów elektrycznych automatycznego sterowania. Kolejną automatyzację wykonaliśmy w naszym laboratorium w centrum badawczo-rozwojowym Zetkama R&D. Ułatwiliśmy pracę zespołowi konstrukcyjnemu przy obsłudze ręcznego zaworu kulowego – zmiana pozycji kuli wymagała wykonania 70 obrotów przekładni. Wykonanie pomiarów potrzebnej siły sterowania oraz odpowiedniego adaptera przyłączeniowego pozwoliło zastosować napęd wieloobrotowy. Dzięki temu konstruktorzy obsługują dziś ten ogromny zawór DN 250 jednym przyciskiem. Na końcu okazuje się, że nawet pracochłonne i skomplikowane rozwiązania można znacząco uprościć – podsumowuje Piotr Mazur.
Według danych zawartych w raporcie „Wykorzystanie biogazu dla celów wytwarzania energii”, opublikowanym przez Najwyższą Izbę Kontroli w 2025 r., biogaz to źródło energii charakteryzujące się wysoką stabilnością. Na tle turbin wiatrowych i paneli fotowoltaicznych produkuje on więcej energii elektrycznej w przeliczeniu na 1 MW mocy zainstalowanej.
Kiedy kończy się gwarancja
W styczniu 2025 r. Serwis Armatury zrealizował wymianę armatury sterowanej ręcznie na nowe zawory kulowe fig 565 DN 100 produkcji Zetkamy. – Wymiana miała związek z modernizacją instalacji. Nowe zawory zostały wyposażone w napędy elektryczne typu PSQ-E150, co przeniosło punkt sterowania z instalacji do zautomatyzowanej sterowni. Zawory zostały zamontowane po czystej stronie wymienników ciepła – dodaje Piotr Mazur.. Prace serwisowe były wykonywane w miejscowościach Falknowo oraz Kupin w woj. warmińsko-mazurskim, a naszym klientem była biogazownia z Polskiej Grupy Biogazowej. Warto podkreślić, że Grupa zarządza obecnie 21 biogazowniami rolniczymi o łącznej mocy operacyjnej około 21 MW, a ich strategia zakłada dynamiczną ekspansję i posiadanie ponad 50 instalacji do 2030 r.
– Zetkama, jak każdy producent, stara się sprzedawać i wdrażać własne rozwiązania techniczne. Jeśli jednak inwestor korzysta z armatury innych producentów lub jej wymiana nie jest możliwa, jesteśmy w stanie zapewnić szeroki zakres działań serwisowych, gwarantujących sprawne i efektywne kosztowo wsparcie służb utrzymania ruchu – przekonuje Robert Wojtynek.
