Krokus w chmurach Ponad stuletnia tradycja KLM, która nadaje samolotom osobowość

Warszawa, 3 lutego 2026 r. –  Gdy do floty KLM dołącza nowy samolot, nie jest to jedynie kolejny numer w rejestrze maszyn. To nowa historia, nowe imię i kolejny rozdział w tradycji, którą holenderska linia pielęgnuje nieprzerwanie od ponad stu lat. Najnowszy Boeing 787 Dreamliner, który właśnie dołączył do floty KLM, otrzymał nazwę „Krokus” – zgodnie ze zwyczajem nadawania imion inspirowanych naturą, kulturą i światowym dziedzictwem. Mimo, że KLM nie jest jedyną linią lotniczą, która nadaje swoim samolotom imiona, to robi to w sposób najbardziej konsekwentny, systemowy i komunikacyjnie rozpoznawalny.

Tradycja ta sięga wczesnych lat 20. XX wieku i nawiązuje do żeglarskiego obyczaju nadawania imion statkom. Jeden z pierwszych samolotów KLM został ochrzczony mianem „Dikke Dirk” („Gruby Dirk”) – żartobliwym określeniem odnoszącym się do jego szerokiego kadłuba. Z czasem spontaniczne przydomki ustąpiły miejsca konsekwentnemu, tematycznemu systemowi, który dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tożsamości marki KLM.

Każdy typ samolotu otrzymuje własny motyw przewodni. Dreamlinery Boeinga 787 noszą nazwy kwiatów – stąd „Słonecznik”, „Kwiat Pomarańczy” czy najnowszy „Krokus”. Boeingi 737 latają pod skrzydłami ptaków, takich jak Sowa, Jaskółka czy Orzeł. Długodystansowe Boeingi 777-200 nazwane są słynnymi obiektami z listy światowego dziedzictwa UNESCO, a Boeingi 777-300 – parkami narodowymi. Airbusy A330 z kolei noszą nazwy ikonicznych placów miejskich, od Piazza San Marco po Potsdamer Platz. Również w historii floty KLM nie brakowało wyrazistych motywów – od miast i rzek (imiona Boeingów 747), przez kompozytorów (DC-10), po nazwiska wybitnych kobiet (MD-11).

Dziś do tej barwnej opowieści dołącza „Krokus”, 28. Dreamliner we flocie KLM. To doskonały pretekst, aby opowiedzieć o kawałku historii KLM – linii, która od dekad nadaje maszynom imiona, by podkreślić, że podróż to coś więcej niż przemieszczanie się z punktu A do B. To spotkanie z kulturą, naturą i tradycją, które zaczyna się już w chwili, gdy pasażer wsiada do samolotu.