Kolej nie może liczyć tylko na trakcję elektryczną. Ta potrafi być zbyt zawodna i łatwa do uszkodzenia. Tymczasem pociągi muszą – w różnych sytuacjach – przewozić zarówno pasażerów, jak i towary, wreszcie sprzęt wojskowy. Nie ulega wątpliwości, że kluczowym elementem sprawnie działającego systemu transportu kolejowego pozostaje tabor spalinowy.

Według najnowszych danych, na początku marca tego roku licencję kolejową posiadało 155 przewoźników, którzy wykorzystywali w realizowanych przewozach około 1,8 tys. lokomotyw spalinowych. To pojazdy zarówno zaliczane już raczej do muzealnych, bo mające od 40–60 lat, choć często po modernizacjach, jak i te młodsze wyprodukowane maksymalnie 20 lat temu. Łączy je olej napędowy i brak odpowiedniej sieci stacji paliw, co może je unieruchomić. Średnie zużycie paliwa waha się od 3–5 litrów na kilometr dla typowych lokomotyw spalinowych, przez 10–20 litrów na godzinę w postoju na jałowym biegu, aż po zużycie do kilkuset litrów na 100 km przy ważącym do 1200 ton składzie. Wyobraźmy więc sobie, że zabrakło prądu – ile stacji paliw byśmy potrzebowali, żeby efektywnie zatankować te lokomotywy? Dodajmy, że w kraju mamy dziś zaledwie kilkanaście ogólnodostępnych stacji, na których takie pojazdy mogą tankować. Wniosek jest prosty – to poważne ograniczenie operacyjne, ale i niewykorzystany biznesowy potencjał. Brak paliwa to logistyczna katastrofa i ryzyko zerwania łańcuchów logistycznych.
Zacznijmy od inwestycji
Jak donosił w pierwszych dniach marca branżowy portal e-budownictwo, poziom wykorzystania infrastruktury kolejowej pozostaje wysoki. Składy często muszą się zatrzymywać, by wzajemnie się przepuszczać. Miejsca na torach zaczyna zwyczajnie brakować. Przy liniach jednotorowych, które stanowią w Polsce większość, powinien być budowany drugi tor. Według informacji PKP Polskie Linie Kolejowe, linie jednotorowe stanowią nadal 53% eksploatowanych linii i zaledwie na około 23% spośród nich możliwe jest prowadzenie składów z prędkością powyżej 120 km/h. W konsekwencji coraz częściej mamy do czynienia z ograniczoną przepustowością linii i koniecznością nieustannego regulowania pierwszeństwa pomiędzy pociągami dalekobieżnymi, regionalnymi i towarowymi, które zawsze stoją na końcu logistycznej układanki. Za mało też mamy bocznic i torów odstawczych. W sytuacji potrzeby nagłego przepuszczenia w skali regionu kilkunastu pociągów np. ze sprzętem dla wojska zablokowane zostaną praktycznie wszystkie wolne tory, a gdyby doszło do uszkodzenia trakcji energetycznej może nam zabraknąć nie tylko lokomotyw spalinowych, ale także stacji, gdzie będzie je można zatankować.

Nawet jeżeli nie wszystkie, to jednak posiadanie własnej stacji tankowania lokomotyw może być rozwiązaniem, które zapewni wielu mniejszym przewoźnikom logistyczną swobodę działania. Warto podkreślić, że odpowiednie rozwiązania, sprawdzone i już działające są na wyciągnięcie ręki. Opracowały i wdrożyły je polskie firmy. Można wybrać zbiorniki stalowe i z tworzyw sztucznych, można też sięgnąć po mniej mobilne rozwiązania podobne do klasycznych stacji paliw. Stosowane systemy pomp umożliwiają szybkie tankowanie oleju napędowego, czasem także Adblue oraz innych płynów eksploatacyjnych. Co nie mniej ważne, polskie firmy dysponują także całą technologią niezbędną do funkcjonowania i obsługi takich stacji.
Jak sfinansować budowę i eksploatację?
– Branża kolejowa potrzebuje dziś inwestycji, także w tabor spalinowy i stacje tankowania dla lokomotyw. Dobrze to rozumiemy, mając w swojej grupie kapitałowej liczące się spółki w sektorze. Mamy przygotowane specjalne rozwiązania finansowania inwestycyjnego z dużo dłuższymi niż średnio na rynku okresami spłaty i gwarancjami ograniczającymi poziom wymaganych zabezpieczeń. – przekonuje Krystyna Skaczkowska-Rychlewska, dyrektor Centrum Obsługi Przedsiębiorców w Poznaniu, Agencja Rozwoju Przemysłu, która na co dzień współpracuje z firmami z branży kolejowej.
Wśród nowych propozycji zbudowanych z myślą o wzmocnieniu płynności finansowej firm z szeroko rozumianej branży okołokolejowej jest także pożyczka obrotowa zabezpieczona gwarancją InvestEU z faktoringiem KUKE Finance. ARP może udostępnić także finansowanie leasingiem.
