Po zakończeniu sezonu grzewczego europejski i krajowy rynek energii wchodzi w okres względnego uspokojenia. Ceny energii elektrycznej oraz gazu stabilizują się po miesiącach podwyższonej zmienności, co dla przedsiębiorstw oznacza potencjalnie korzystny moment na podejmowanie decyzji zakupowych. Eksperci podkreślają jednak, że obecna sytuacja ma charakter przejściowy i nie powinna być interpretowana jako trwały trend spadkowy.

Na aktualny obraz rynku wpływa przede wszystkim sezonowy spadek zapotrzebowania na energię i gaz, a także relatywnie wysokie poziomy magazynów gazu w Europie. Dodatkowo stabilizują się ceny surowców energetycznych na rynkach globalnych, a presja ze strony rynku uprawnień do emisji CO2 w ostatnich tygodniach uległa ograniczeniu.
– Po bardzo dynamicznym okresie w 2025 roku obserwujemy naturalne wyciszenie rynku. To moment, w którym ceny przestają reagować impulsywnie, a decyzje zakupowe mogą być bardziej przemyślane i strategiczne – mówi Jarosław Fabiański, prezes Direct4Energy.
Zdaniem ekspertów Direct4Energy obecna stabilizacja nie powinna jednak uśpić czujności przedsiębiorstw. W drugiej połowie 2026 roku rynek może ponownie znaleźć się pod presją wzrostową, na co wpływ będą mieć zarówno czynniki geopolityczne, jak i rosnące znaczenie polityki klimatycznej Unii Europejskiej oraz zmienność cen gazu przed kolejnym sezonem grzewczym.

– Nie traktowałbym obecnych poziomów cen jako nowej normalności. To raczej krótkie okno stabilizacji, które firmy powinny wykorzystać do zabezpieczenia części wolumenu energii lub gazu. Kluczowe jest dziś podejście strategiczne, a nie reaktywne – podkreśla Jarosław Fabiański.
Obserwowanym trendem rynkowym jest rosnąca dojrzałość przedsiębiorstw w zakresie zarządzania energią. Coraz więcej firm odchodzi od jednorazowych zakupów na rzecz modeli opartych na dywersyfikacji momentów zakupu, analizie danych rynkowych oraz bieżącym monitoringu sytuacji. Energia przestaje być wyłącznie kosztem operacyjnym, a zaczyna pełnić rolę istotnego elementu strategii biznesowej.
– Widzimy wyraźnie zmianę podejścia po stronie klientów. Firmy zaczynają zarządzać energią jak surowcem, który podlega optymalizacji i planowaniu. W tym kontekście rośnie znaczenie doradztwa oraz aktywnego podejścia do rynku – zaznacza Jarosław Fabiański.

Direct4Energy zwraca uwagę, że w 2026 roku kluczowe znaczenie będzie miało nie tylko samo zakontraktowanie energii, ale również kompleksowe podejście do jej wykorzystania. Obejmuje ono zarówno optymalizację zużycia, jak i rozwój własnych źródeł wytwórczych, takich jak instalacje fotowoltaiczne, a także inwestycje w magazyny energii.
– Największe oszczędności nie wynikają dziś wyłącznie z ceny zakupu energii. Coraz częściej są efektem całościowej strategii zarządzania energią w przedsiębiorstwie, obejmującej zarówno zakup, zużycie, jak i własną produkcję – komentuje Jarosław Fabiański.
W perspektywie kolejnych miesięcy prognozy dla rynku energii pozostają umiarkowanie ostrożne. W krótkim terminie możliwe jest utrzymanie względnej stabilizacji cen, jednak w drugiej połowie roku należy liczyć się z powrotem presji wzrostowej, szczególnie w przypadku gazu oraz energii elektrycznej powiązanej z jego notowaniami. Kluczowe znaczenie będą miały poziomy zatłoczenia magazynów gazu przed kolejnym sezonem grzewczym, sytuacja geopolityczna oraz kształtowanie się cen uprawnień do emisji CO2. – Zakładamy scenariusz umiarkowanej zmienności rynku, w którym okresy stabilizacji będą przeplatać się z dynamicznymi ruchami cen. Tym bardziej istotne jest aktywne podejście do zakupów i rozłożenie decyzji w czasie – podsumowuje Jarosław Fabiański.
Obecna sytuacja rynkowa tworzy warunki sprzyjające podejmowaniu bardziej świadomych decyzji zakupowych. Zdaniem ekspertów to moment, w którym przedsiębiorstwa mogą nie tylko ograniczyć ryzyko kosztowe, ale również zbudować przewagę konkurencyjną w oparciu o lepsze zarządzanie energią.
