Gorące dni mogą skończyć się wizytą w szpitalu. Lekarze apelują o rozwagę

Wystarczy kilka godzin na słońcu i zbyt mało wypitej wody. Organizm zaczyna wysyłać sygnały ostrzegawcze, które wiele osób bagatelizuje. Tymczasem odwodnienie i przegrzanie mogą prowadzić do groźnych zaburzeń pracy serca, utraty przytomności, a nawet stanów zagrażających życiu. Lekarze apelują o rozwagę, bo wraz z nadejściem pierwszych fal upałów liczba takich przypadków zawsze rośnie.

Gdy temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza, organizm rozpoczyna intensywną walkę o utrzymanie prawidłowej temperatury. Pocimy się bardziej, tracimy wodę i cenne elektrolity. To naturalny mechanizm obronny, ale ma swoją cenę. Jeśli nie uzupełniamy płynów na bieżąco, organizm zaczyna funkcjonować coraz mniej wydajnie.

Najpierw pojawia się zmęczenie. Później ból głowy, problemy z koncentracją i uczucie osłabienia. Wiele osób tłumaczy te objawy pogodą, niewyspaniem lub stresem. Tymczasem mogą być pierwszym sygnałem odwodnienia.

– Często słyszę od pacjentów, że przecież nie byli spragnieni. To jeden z największych błędów. Uczucie pragnienia pojawia się dopiero wtedy, gdy organizm już zaczyna odczuwać niedobór płynów. W czasie upałów nie powinniśmy czekać na taki sygnał. Wodę trzeba pić regularnie przez cały dzień – mówi lek. Agata Błońska z Centrów Medycznych Medyceusz w Łodzi.

Organizm traci więcej, niż nam się wydaje

Wysoka temperatura sprawia, że każdego dnia możemy stracić nawet kilka litrów płynów. Dzieje się to nie tylko podczas aktywności fizycznej. Woda ucieka z organizmu także wtedy, gdy siedzimy w nagrzanym mieszkaniu, spacerujemy po mieście czy podróżujemy samochodem bez klimatyzacji.

Konsekwencje bywają poważniejsze niż chwilowe pogorszenie samopoczucia. Odwodnienie powoduje zagęszczenie krwi, zwiększa obciążenie układu krążenia i utrudnia pracę nerek. Szczególnie niebezpieczne jest dla osób cierpiących na choroby serca, nadciśnienie tętnicze czy cukrzycę. Lekarze zwracają uwagę, że każdego lata do szpitali trafiają pacjenci, którzy nie zdawali sobie sprawy z tego, jak szybko może dojść do zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej.

– Wielu osobom wydaje się, że odwodnienie oznacza sytuację skrajną. Tymczasem już niewielki niedobór płynów wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Spada koncentracja, pojawiają się zawroty głowy, osłabienie, a u osób starszych nawet zaburzenia świadomości. To objawy, których nie wolno lekceważyć – podkreśla lek. Agata Błońska.

Seniorzy są szczególnie narażeni

To właśnie osoby starsze najczęściej stają się ofiarami upałów. Wraz z wiekiem organizm zawiera mniej wody, a mechanizm odczuwania pragnienia staje się mniej skuteczny. Senior może być odwodniony, nie odczuwając wyraźnej potrzeby picia. Problem pogłębiają choroby przewlekłe oraz przyjmowane leki. Część z nich wpływa na gospodarkę wodną organizmu lub zwiększa utratę płynów.

W praktyce oznacza to, że starsza osoba może przez wiele godzin przebywać w wysokiej temperaturze, nie zdając sobie sprawy z narastającego zagrożenia. Pierwszym sygnałem nie zawsze jest pragnienie. Często pojawia się dezorientacja, nagłe osłabienie lub pogorszenie kontaktu z otoczeniem.

Lekarze apelują, aby rodziny szczególnie uważnie obserwowały swoich bliskich podczas gorących dni. Czasem zwykłe przypomnienie o wypiciu szklanki wody może zapobiec poważnym konsekwencjom zdrowotnym.

Dzieci nie powiedzą, że są odwodnione

Drugą grupą wymagającą szczególnej uwagi są najmłodsi. Organizm dziecka nagrzewa się szybciej niż organizm dorosłego, a utrata wody postępuje znacznie dynamiczniej. Dzieci często są pochłonięte zabawą i nie pamiętają o piciu. Nie zawsze też potrafią rozpoznać pierwsze objawy odwodnienia lub właściwie je nazwać.

W efekcie stan zdrowia może pogorszyć się bardzo szybko. Rodzice powinni zwracać uwagę na ospałość, rozdrażnienie, suchość ust czy zmniejszoną ilość oddawanego moczu. To sygnały, że organizm zaczyna odczuwać brak płynów.

Nie każda butelka gasi pragnienie

W czasie upałów wiele osób sięga po słodkie napoje gazowane, energetyki lub schłodzone drinki. Eksperci nie mają wątpliwości – to zły wybór. Najlepszym sposobem na nawodnienie pozostaje zwykła woda. Dobrze sprawdzają się również niesłodzone napary, woda z dodatkiem cytryny czy napoje pomagające uzupełniać elektrolity.

– W gorące dni organizm potrzebuje przede wszystkim wody. Słodkie napoje nie nawadniają tak skutecznie, jak wiele osób sądzi. Z kolei alkohol może dodatkowo nasilać odwodnienie. To szczególnie niebezpieczne podczas długiego przebywania na słońcu – wyjaśnia lek. Agata Błońska.

Lekarze przypominają, że znaczenie ma nie tylko ilość, ale również regularność przyjmowanych płynów. Znacznie lepiej pić częściej i mniejsze porcje niż próbować uzupełnić cały deficyt jednorazowo.

Kiedy organizm przestaje sobie radzić

Najgroźniejszym następstwem wysokich temperatur jest przegrzanie organizmu. Dochodzi do niego wtedy, gdy naturalne mechanizmy chłodzenia przestają być skuteczne. Początkowo pojawiają się silne bóle głowy, nudności, zawroty głowy i uczucie wyczerpania. Później mogą wystąpić zaburzenia świadomości, problemy z oddychaniem i utrata przytomności. To moment, w którym konieczna jest natychmiastowa pomoc medyczna.

Każdego lata ratownicy medyczni interweniują w przypadkach, którym można było zapobiec. Wystarczyłoby odpowiednie nawodnienie, unikanie pełnego słońca w najgorętszych godzinach dnia i szybsza reakcja na pierwsze sygnały wysyłane przez organizm. Synoptycy zapowiadają, że tegoroczne lato może przynieść kolejne fale wysokich temperatur. Lekarze przypominają więc o zasadzie, która brzmi banalnie, ale każdego roku okazuje się kluczowa: zanim poczujesz pragnienie, sięgnij po wodę. W czasie upałów może to być jedna z najważniejszych decyzji dla zdrowia.