40-stopniowe upały za pasem, a Polacy… zwiastują zimę. Gigantyczny skok zapytań o drewno kominkowe w środku lata

Krótkie ochłodzenie wystarczyło, by zmienić plany zakupowe Polaków. Choć synoptycy zapowiadają od środy powrót ekstremalnych, sięgających 40°C upałów, dane rynkowe z ostatnich 24 godzin pokazują absolutną anomalię: Polacy ruszyli na zakupy drewna kominkowego i pelletu. Popyt wystrzelił z dnia na dzień o blisko 740%. To dowód na to, że sezon grzewczy w Polsce zaczyna planować się już w lipcu.

fot. AI

Chwilowy „oddech” od letnich upałów okazał się dla wielu inwestorów i właścicieli domów sygnałem do myślenia o… zimie. Z danych platformy z usługami online – Oferteo.pl wynika, że kategoria drewna kominkowego zanotowała w ciągu zaledwie jednej doby spektakularny wzrost zapytań rzędu +738%, rosnąc jednocześnie o +509% w porównaniu do tego samego dnia w ubiegłym tygodniu. Wyraźny trend wzrostowy widać również w zapytaniach o pellet drzewny (+117% z dnia na dzień).

„Podwójny horyzont planowania” Polaków

Dlaczego w szczycie lata i w przededniu afrykańskich upałów kupujemy opał? Kontekst rynkowy wskazuje na coraz większą racjonalizację budżetów domowych. Zamawianie surowca grzewczego z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem to gwarancja niższych, poza-sezonowych cen, ominięcia jesiennych problemów z dostępnością transportu oraz pewność, że drewno zdąży odpowiednio przeschnąć przed pierwszymi mrozami.

Z drugiej strony, Polacy nie ignorują prognoz pogody. Paralelnie do „zimowych” zakupów, widoczny jest potężny skok zainteresowania montażem klimatyzacji do mieszkań i domów. Zapytania w tej kategorii wzrosły o +110% z dnia na dzień i o +69% względem ubiegłego tygodnia.

Obserwujemy obecnie na rynku zjawisko, które możemy nazwać 'podwójnym horyzontem planowania’komentuje Marta Kaleta-Domaradzka, ekspertka Oferteo.pl. – Z jednej strony, Polacy reagują natychmiastowo na alerty pogodowe. Perspektywa 40-stopniowych upałów od środy sprawia, że szukamy ratunku w klimatyzacji tu i teraz. Z drugiej jednak strony, wystarczył jeden chłodniejszy dzień, by uruchomić u konsumentów myślenie długoterminowe. Skok zapytań o drewno opałowe o ponad 700% w lipcu to dowód ogromnej świadomości ekonomicznej. Nauczony zawirowaniami na rynku energii z ubiegłych lat, polski konsument wie, że 'sezon na opał’ zaczyna się latem. To pozwala na mądre zaplanowanie budżetu przed jesienną gorączką cenową.

Nie tylko opał i chłodzenie – boom na porządki

Zmiany pogodowe w szczycie sezonu urlopowego przekładają się także na inne usługi. Oprócz instalacji klimatyzacji i zakupu opału, wyraźnie rośnie zapotrzebowanie na usługi porządkowe. Zlecenia na sprzątanie mieszkań i domów odnotowały dynamikę na poziomie +123% z dnia na dzień oraz +47% tydzień do tygodnia, co poświadcza rosnący ruch w tzw. usługach domowych na każdym froncie.

Geograficznie, największy wolumen usług w ostatnich 24 godzinach generuje stolica, jednak to mieszkańcy Wrocławia i Krakowa wykazują obecnie największą dynamikę wzrostu zleceń w zestawieniu ogólnopolskim.